poniedziałek, 25 marca 2013

Wierzenia Inuitów


   W teorii zaczęła się już astronomiczna wiosna, ale pogoda na zewnątrz raczej przypomina wiosnę na Grenlandii. W związku z tym, że post o wiośnie na razie odpada, przygotowałam  wpis z cyklu „religie świata”, a ponieważ jak przed chwilą wspomniałam mamy grenlandzką wiosnę, przenosimy się całkiem na północ, w efekcie czego,  Inuici – Eskimosi, a raczej ich wierzenia będę głównym tematem tego wpisu.
 

środa, 13 marca 2013

Cykl "Religie Świata" - wstęp

  Nadmiar zajęć, zaliczeń i stresów, przytłacza mój stary kręgosłup i jedyne o czym marzę to błogi sen. Ale ponieważ egzamin z historii został przeniesiony, mam okazję do świętowania. Ponadto wszystkie papierkowe i zaległe sprawy też pozałatwiałam, także bez stresu mogę usiąść przed monitorem i zacząć w końcu klepać wstęp do mojej magisterki. Jednakże na początku postanowiłam  sklecić coś na bloga. Był już jeden Nowy Rok i drugi Nowy Rok, trzeci, czyli Tajski dopiero za miesiąc… Wiosny też jeszcze nie widać. Lekcji języka też nie umieszczę, bo do końca tego roku skończą mi się języki:P
  Postanowiłam jednak napisać coś innego. Coś czego jeszcze nie było. Namówił mnie do tego mój ukochany i strony główne portali internetowych. Krzyczały do mnie: „napisz coś o papieżu…” Pierwsza myśl… może ciekawostki, historia! Ale ponieważ przyszło nam żyć w czasach zakłamanych i pełnych plotek, a także linczu osób atakujących kościół i jego przewinienia oraz zakłamanie, postanowiłam pójść w inną stronę, pozostając jednak przy religiach.
Ponieważ nierozłączną częścią naszej kultury, tradycji jest wiara, trudno jest jej uniknąć tego tematu pisząc bloga kulturowo-językowego. Postaram się być obiektywna, niekrytykująca i spróbuję zaciekawić was innymi „opcjami” i co dziwniejszymi wierzeniami.

piątek, 8 marca 2013

"Przeznaczone do burdelu" - film dokumentalny


Niestety sprawdziła się prognoza pogody... mamy znowu zimę. Jednakże, w dniu dzisiejszym białą aurę przełamywały wszechobecne kwiaty. Przede wszystkim tulipany! 8 marca od 1910 roku obchodzimy Dzień Kobiet. W zasadzie jest to jeden z ważniejszych dni w roku. Jeśli jakiś mężczyzna o nim zapomni, to może nie wracać do domu;). Współczesne obchody Dnia Kobiet dalece odbiegają od tych sprzed ponad 20 lat. Goździki i rajstopy odeszły do lamusa. Chociaż i teraz znajdą się tacy, którzy albo z przyzwyczajenia, albo dla żartu kultywują ową tradycję. Dzień Kobiet obchodzony jest w wielu krajach na świecie, co nadaje mu jeszcze większego znaczenia. Oczywiście ma swoich przeciwników i zwolenników. Z pewnością zagorzałe feministki gardzą tym dniem, jednak znaczna większość świadomych kobiet lubi od czasu do czasu dostać czekoladki, bukiet kwiatów czy inny prezent. Która z nas nie lubi być rozpieszcza?

Dzień Kobiet to również doskonała okazja do zwrócenia uwagi na kwestię równouprawnienia kobiet, ich niskiej pozycji w wielu społeczeństwach i często bardzo okrutnego losu. Może zostać sprzedana przez rodzinę i wylądować w burdelu. Może zostać zmuszona do ślubu z mężczyzną, którego nie zna, albo musi trwać w niszczącym ją związku. W związku z tym chciałabym dzisiaj pokazać jeden z bardziej wstrząsających dokumentów jaki miałam okazję oglądać: Przeznaczone do burdelu. Oraz coś krótszego: http://jezyki-swiata.blogspot.com/2012/10/indie-dziwny-jest-ten-swiat.html


środa, 6 marca 2013

'Miesiące w językach obcych' - Marzec

  Czas szybko leci! Raczej przede mną ucieka... Mam wrażenie, że zaraz znowu będzie grudzień. Na razie jednak mamy marzec, a co za tym idzie... WIOSNA!!! Podobno jutro znowu ma być zimno i pochmurnie, ale nie tracę nadziei. Czekam na piękną słoneczną wiosnę i rower, który okurzony stoi w kącie i czeka na cieplejszą aurę oraz lepszą kondycję mojej kostki. Tymczasem, skoro mamy już marzec, przyszła pora na comiesięczny wpis o miesiącu w językach obcych.
  Marzec to miesiąc przemian, rozkwitania i porządkowania. Po długiej i jakże irytującej zimie wietrzymy i sprzątamy nasze mieszkania, sadzimy roślinki ( moje doniczki na zioła już się nie mogą doczekać;) )... wszystko budzi się do życia! Wręcz brakuje mi słów aby opisać moją radość z nadchodzącej wiosny. Już nie długo będę mogła uczyć się na świeżym powietrzu i wraz z moimi notatkami i laptopem będę mogła łapać promyki słońca. Tymczasem MARZEC!!!

piątek, 1 marca 2013

Język laotański - przydatne zwroty

   Dzisiejsza pogoda napawała optymizmem i nadzieją na szybkie przyjście wiosny. Trzymam więc mocno kciuki, żeby nie powrócił biały puch zmieniający się w paskudne błoto.Na całym świecie jest wiele takich krajów, w których ludzie nie muszą martwić się o spadający śnieg, ani zaspy, czy też zimowe ubrania, które trudno jest upchnąć w szafie. Nie muszą zastanawiać się, czy włożyć jeszcze kurtkę zimową, czy już może wiosenną. Codziennie, no może nie codziennie:P mają za oknem słońce, a co za tym idzie wiele rodzajów owoców o których istnieniu nie mamy pojęcia. W związku z tym dzisiaj przenosimy się do takiego kraju. A jest nim Laos. Wydawać by się mogło, że gorący klimat, to najlepsze co mogłoby nas spotkać.  W rzeczywistości duża wilgotność powietrza jest bardzo uciążliwa. A duże opady podczas pory deszczowej nie należą do najprzyjemniejszych. Pomimo pewnych niedogodności klimatycznych, Laos jak również inne kraje położone w Azji Południowo-Wschodniej, jest częstym celem podróżujących Europejczyków. W związku z tym, przygotowałam dzisiaj przydatne zwroty w języku laotańskim.