środa, 13 marca 2013

Cykl "Religie Świata" - wstęp

  Nadmiar zajęć, zaliczeń i stresów, przytłacza mój stary kręgosłup i jedyne o czym marzę to błogi sen. Ale ponieważ egzamin z historii został przeniesiony, mam okazję do świętowania. Ponadto wszystkie papierkowe i zaległe sprawy też pozałatwiałam, także bez stresu mogę usiąść przed monitorem i zacząć w końcu klepać wstęp do mojej magisterki. Jednakże na początku postanowiłam  sklecić coś na bloga. Był już jeden Nowy Rok i drugi Nowy Rok, trzeci, czyli Tajski dopiero za miesiąc… Wiosny też jeszcze nie widać. Lekcji języka też nie umieszczę, bo do końca tego roku skończą mi się języki:P
  Postanowiłam jednak napisać coś innego. Coś czego jeszcze nie było. Namówił mnie do tego mój ukochany i strony główne portali internetowych. Krzyczały do mnie: „napisz coś o papieżu…” Pierwsza myśl… może ciekawostki, historia! Ale ponieważ przyszło nam żyć w czasach zakłamanych i pełnych plotek, a także linczu osób atakujących kościół i jego przewinienia oraz zakłamanie, postanowiłam pójść w inną stronę, pozostając jednak przy religiach.
Ponieważ nierozłączną częścią naszej kultury, tradycji jest wiara, trudno jest jej uniknąć tego tematu pisząc bloga kulturowo-językowego. Postaram się być obiektywna, niekrytykująca i spróbuję zaciekawić was innymi „opcjami” i co dziwniejszymi wierzeniami.


  Zacznę spokojnie od wstępu… Jeśli chodzi o religie, to w zasadzie wiara w cokolwiek jest wpisana w nasze DNA. Jedni wierzą w boga inni w szatana, jeszcze inni w totemy, bożków, duchy, rośliny czy kufel piwa. Wbrew pozorom stworzenie własnej religii i założenie kościoła lub związku wyznaniowego nie jest wcale takie trudne. Co więcej posiadanie kościoła zwalnia z podatków. Jedyny haczyk to… znalezienie 100 wiernych. W Polsce mogłoby być trudno. Opinia publiczna to największy morderca pomysłów innowacyjnych. Natomiast w innych krajach znalezienie rzeszy wyznawców, choćby swojej osoby, nie jest trudne. Przykładem może być Japonia, kraj słynący z sekt i ludzi zapatrzonych w guru. Europejczycy przesiąknięci chrześcijaństwem są bardziej sceptyczni względem nowych ruchów. Chociaż ze względu na zawirowania w kościele i liczne afery pedofilskie, liczba wiernych kościoła katolickiego z roku na rok maleje…
  W co wierzą ludzie? Jakie praktyki stosują? Ile jest religii na świecie? Która religia jest najstarsza, najpopularniejsza, najlepsza? W tracie nowego cyklu postaram się odpowiedzieć na te pytania. Będzie to dosyć trudne, ale wierzenia to studnia bez dna więc mam nadzieję, że odkryję wiele nieznanych mi do tej pory praktyk i wierzeń.
 Od zarania dziejów próbujemy wytłumaczyć sobie pochodzenie człowieka, świata i w zasadzie wszystkiego co nas otacza. Kiedyś wierzono, że bogowie lub bóg siedzi na chmurce i patrzy na nas. Jak jest zły to grzmi, albo rzuca piorunami… Istnieją również tacy ludzie, którzy dosłownie interpretują Stary Testament i historię „Adama i Ewy”. Wyznawcami takiej idei jest podobno tylko 8 osób, a cała wiara zrodziła się, nie gdzie indziej, niż w kraju absurdów – Stanach Zjednoczonych.

  Wracając do piwa… Dwa miesiące temu przygotowałam prezentację o religiach Afryki. Trudno było mi znaleźć informacje na ten temat. Naukowcy raczej pomijają wierzenia plemion, zwracając uwagę tylko na Czarny Islam i Chrześcijaństwo w Afryce, oraz ewentualnie kilka wierzeń plemiennych. Oczywiście większość plemion wyznaje podobną „doktrynę” poszanowanie natury czy wiarę w duchy przodków. Natomiast jeśli chodzi o chrześcijaństwo, to w Afryce wygląda trochę inaczej niż u nas. Mieszkańcy tego kontynentu wykorzystując podwaliny np. Kościoła Katolickiego tworzą własną wiarę. Z informacji, które znalazłam w jednym z krajów afrykańskich istnieje Kościół Katolicki posiadający zasadę rytualnego picia piwa. Dla osób zainteresowanych – można się do nich zapisać, tylko nie wiem jak. Ale jak tylko znajdę informację to dam wam znać.
  Na dzisiaj kończę ten wstęp, kolejnym razem przedstawię wam jakąś religię. Jaką? Czas pokaże…. Tymczasem życzę wam miłych snów.

3 komentarze:

  1. Skazany na śmierć - Rozważaj duszo, Chrystusowe rany... - Świetna książka, gorąco polecam: kliknij tutaj

    Wydawnictwo Sfinks

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy temat i bardzo interesujący wstęp...już nie ogę się doczekać reszty....

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy zagłębiamy się dokładniej w wierzenia i religie poszczególnych kultur, jesteśmy w stanie lepiej poznać ludzi i rozumieć ich postępowanie. Przekonałam się o tym dobrze podróżując po Azji.

    OdpowiedzUsuń