niedziela, 28 kwietnia 2013

Jezyk wietnamski - przydatne zwroty

Dzisiaj przygotowałam przydatne wyrażenia w języku wietnamskim, które wymagają krótkiego wytłumaczenia. Jak widać w załączonej tabelce(nr.2) podkreślone zostały dwa słowa "Anh" i "Tôi". Te dwa zaimki osobowe to tylko przykłady. Cały system zwracania się do innych osób lub mówienia o sobie w Wietnamie jest strasznie skomplikowany. I tak na przykład. Jeśli chcemy powiedzieć „Ja” możemy użyć formalnego "Tôi", albo innych zaimków, które zamieściłam w pierwszej tabeli. To, jak zwracamy się do innej osoby lub mówmy o sobie, zależy od naszych relacji, wieku czy poziomu grzeczności. Mam nadzieję, że poniższa tabelka z zaimkami osobowymi jakoś rozjaśni tą nie jasną sytuację i pamiętajcie, że zamiast podkreślonych słów mażemy użyć dowolnego zaimka z tabelki, oczywiście w zależności od sytuacji...

sobota, 27 kwietnia 2013

Quốc ngữ - alfabet wietnamski

   Tak długiej przerwy między postami jeszcze nie było. Postanowiłam jednak zafundować sobie dłuuugi weekend, także musiałam ogarnąć wszystkie inne sprawy, aby uczelnia nie zaprzątała mi głowy w ten mam nadzieję piękny i słoneczny tydzień. Wbrew pozorom, zebranie rzetelnych informacji na temat religii nie jest takie proste, ale jak tylko znajdę coś wartego uwagi, to na pewno wrzucę. Tymczasem przygotowałam dawno nie widzianą na moim blogu lekcję języka wietnamskiego, a dokładnie alfabet wietnamski.
   W historii Wietnamu dużą rolę odegrał północy sąsiad tego kraju – Chiny. Ponad 1000 lat zależności od Chin znacznie wpłynęło na literaturę, historię, kulturę oraz język Wietnamu. Gdy po raz pierwszy słyszymy fragment zdania po wietnamsku i chińsku, te dwa tonalne języki mogą wydawać się podobne. Oczywiście łączy je przede wszytki tonalność i położenie geograficzne. W przeszłości do zapisu tych języków używano również tego samego systemu pisma, czyli ideogramów chińskich, które na początku XX wieku zostały wyeliminowane z użycia, na rzecz zlatynizowanego alfabetu. Taki zabieg próbowała również przeprowadzić Japonia, zwłaszcza w okresie okupacji amerykańskiej. Przyczyna takich działań była prosta - ułatwienie odczytu i tak trudnego pod względem gramatycznym języka. Nauka ponad 2000 znaków znacznie różni się od nauki alfabetu łacińskiego czy cyrylicy. Jeśli ktoś byłby zainteresowany tym, dlaczego Japończykom nie udało się wyeliminować znaków, to może stworzę takiego posta, ale ostatnio jak o tym pisałam wyszło ponad 40 stron licencjatu. Wracając jednak do Wietnamu. Decyzja o zmianie systemu pisma była związana z pojawieniem się Francuzów w Wietnamie. O ile w Japonii używano około 2000 znaków, w Wietnamie liczba ta była dużo większa, a co za tym idzie tylko wykształcona elita potrafiła czytać i pisać, a procent analfabetyzmu był ogromny. Reformy francuzów przyczyniły się do powstania wielu szkół na ternie Wietnamu i zmniejszenia analfabetyzmu wśród społeczeństwa. Jak się pewnie domyślacie nauka tylu znaków, znacznie zniechęciła Francuzów, w efekcie czego, na szeroką skalę zaczęto stosować stworzony przez portugalskiego misjonarza w XVII wieku alfabet wietnamski oparty na alfabecie łacińskim, nazwany - quốc ngữ. Zapis samogłoskami oraz spółgłoskami, a także tonami uwieszonymi nad wyrazem, w łatwy sposób pozwala odróżnić wietnamski od innych języków.
  Poniżej umieszczam cały alfabet wietnamski, a także nagrania, które udało mi się znaleźć, a które znacznie ułatwią naukę wymowy.


niedziela, 14 kwietnia 2013

"Miesiące w językach obcych" - Kwiecień

       Minęła już połowa kwietnia, a ja dopiero przypomniałam sobie o tym, że kompletnie zapomniałam o kwietniu w językach świata. Nadrobiłam jednak szybko te zaległości i udało mi się stworzyć piękną tabelkę. Za nim jednak do niej dotrzemy nie mogę pominąć pewnej bardzo ważnej kwestii kulturowej, czyli "czwórki". W krajach azjatyckich, takich jak Chiny, Wietnam, Korea oraz Japonia, ze względu na używanie niegdyś tego samego systemu pisma, miesiące to po prostu "liczba" plus wyraz "miesiąc". Czyli styczeń  - to pierwszy miesiąc, luty - drugi itd. A co z czwartym miesiącem? Dlaczego jest taki ważny, a raczej ciekawy? W tym kręgu kulturowym czwórka ma również znaczenie śmierci i chociaż do zapisu tego wyrazów używa się innego ideogramu, to liczba ta niesie za sobą negatywne znaczenie. Unika się np. dawania czterech kwiatów, owoców i wszystkich innych rzeczy w tej właśnie ilości. W niektórych szpitalach nie ma pokoju numer 4, nie robi się zdjęć we czworo. My mamy 13, ale szczerze powiedziawszy, nigdy nie rozumiałam dlaczego akurat 13 ma być pechowe... Natomiast w Azji jest to czwórka, także urodzeni 4 kwietnia, na pewno łatwo nie mają;) Tymczasem zapraszam na kwiecień, a i Wszystkiego Najlepszego z okazji Nowego Roku;) oczywiście Tajskiego Nowego Roku. Ale o tym więcej jutro lub za kilka dni jak ogarnę wszystkie sprawy.

środa, 10 kwietnia 2013

Tajska legenda o Krasu - czyli wnętrzności tajskiej piękności

  Miało być o UFO i religii, ale będzie jutro… A dzisiaj mam coś z Tajlandii. Pomysł na posta związany jest oczywiście z prezentacją nad jaką pracuję. Nie mogąc znaleźć żadnego zdjęcia, ani rysunku odnośnie pewnej legendy poprosiłam koleżankę o pomysł na zobrazowanie pewnej legendy... Jej koncepcja i moje zdolności manualne z wykorzystaniem painata, przyczyniły się do powstania poniższego dzieła. O co w nim chodzi? Czytajcie dalej, a dowiecie się jeszcze dziwniejszych rzeczy o Azji. Godzilla, wielkie pszczoły, tajfuny, bożki, duszki to nie wszystko.

piątek, 5 kwietnia 2013

Wiosno Wiosno - przybywaj!!!

   Muszę przyznać, że ostatni miesiąc minął mi tak szybko, że nie zdążyłam przyzwyczaić się do tego, że jest marzec… Nagle zorientowałam się, że jest już kwiecień, ale wiosna która powinna cieszyć nasze oczy, nadal ma nas w nosie. A ja powoli popadam w depresje marząc o przeprowadzce do kraju, w którym cały rok mogłabym cieszyć się piękną wiosną. Tymczasem siedzę w domu, rower kurzy się w koncie, grzejniki nie mają chwili wytchnienia, a stos notatek czeka aż po nie sięgnę… Zanim jednak zajmę się nauką muszę nadrobić zaległości na blogu. Ostatnio stwierdziłam, że kilka tygodni temu byłam zdecydowanie aktywniejsza, ale nie zanosi się na to, żeby doba została wydłużona, także wybaczcie mi długie przerwy… Powracając jednak do wiosny, może moje zestawienie „wiosna w językach świata”  zachęci ją do przyjścia i w końcu będzie ciepło. Wiosno przybywaj!!!!