Najtrudniejszy język świata to...


Ten temat poruszały chyba wszystkie portale w Polsce i oczywiście w innych krajach. Który język jest najtrudniejszy? Tysiące analiz i różnorakich kryteriów. Kiedyś istniała teza jakoby język chiński był najtrudniejszy, potem wszędzie pisali, że to język polski jest najtrudniejszym językiem na Świecie. A jak jest naprawdę?

Nie ma odpowiedzi idealnej. Zawsze znajdzie się 'ale'. Ja podejdę do tego inaczej. Postaram się powiedzieć dlaczego dany język zasługuje na miano najtrudniejszego, ale również przedstawię te elementy, który "łagodzą" trudność. Świat to setki języków, dialektów i nie ma osoby, która znałaby wszystkie języki, a tym bardziej takiej, która mogłaby odpowiedzieć na pytanie na to nurtujące pytanie. Nie mogę opisać każdego języka, więc wezmę pod lupę te znajdujące się na wspaniałych listach. Przede wszystkim pamiętajmy: wszystkie listy są tworzona z perspektywy subiektywnych odczuć autora, więc każdy jest w stanie stworzyć swoją. Moim celem jest jedynie analiza tego, co sądzą inni…

Dlaczego język polski?


Przede wszystkim wymowa. Nasze 'sz' 'cz' 'rz' to fonetyczna masakra dla wszystkich obcokrajowców. Również 'ą' 'ł' 'ę' są ciężkie do wymówienie (szkoda, że również dla Polaków... wszechobecne 'om' przyprawia mnie o ból głowy)

Gramatyka języka polskiego też do najprostszych nie należy. Fleksja, przypadki (ale czy 7 to tak dużo?). Czesi, Rosjanie, Słowacy, czy Ukraińcy robiąc listę najtrudniejszych języków świata na pewno nie umieściliby polskiego na pierwszym miejscu. Dlaczego więc rok temu wszystkie portale umieszczały piramidkę z językiem polskim na samej górze?  Jak można było zauważyć, była to lista anglojęzyczna, prawdopodobnie utworzona przez Amerykanów, dla których nasza gramatyka może wydawać się nie zwykle trudna, o wymowie nie wspominając.

Dlaczego nie angielski?

To mnie nurtuje...serio. Nie rozumiem dlaczego nie angielski. Bo uczymy się go w szkole, a może dlatego, że Amerykanin tworzył taką listę? Coś w tym jest. Bo  w tym przypadku nasze 3 czasy wydają się banalnie proste.

Dlaczego język chiński?


Kiedyś myślałam, że trudniejszego języka nie ma. Ale zostałam oświecona. Oczywiście samo pismo chińskie jest bardzo skomplikowane i wymaga wielu lat nauki, ale wszystko rekompensuje nam gramatyka. Brak odmiany czasowników, żadnych końcówek. Jedyne utrudnienie to właśnie pismo i fonetyka, a dokładnie tony. Tutaj jednak należy pamiętać, że jest ich aż lub tylko 4 (w tajskim 5, w wietnamskim 6, a w niektórych dialektach na południu Chin nawet 8) 


A może japoński?

Mamy pismo jak w języku chińskim - jakby nie było: trudne. Brak tonów- nieco łatwiej. No ale.. jest to język aglutynacyjny, a co za tym idzie odmiana czasowników, a do tego jak dodamy tysiące konstrukcji gramatycznych, to mamy język masakrę. Chociaż nie uczę się chińskiego, to nie boję się stwierdzić, że japoński jest trudniejszym językiem niż chiński. Odważna teza? Może trochę, ale znam wietnamski, który podobnie jak chiński jest językiem tonalnym i izolującym (brak odmiany czasowników najprościej rzecz ujmując) i uczy się go dużo szybciej niż japońskiego.

Chyba jednak węgierski i fiński?

Wysoko na liście najtrudniejszych języków świata znajduje się fiński i węgierski. Tutaj nasze marne 7 przypadków może się schować. W węgierskim jest 29, a w fińskim 15. Coś w tym może być… Jednak pismo nie jest trudne (przynajmniej coś prostego).

A może mongolski?

Dlaczego mongolski, skoro nie ma go na listach? Tutaj odkrywamy minus tych wspaniałomyślnych list, które uwzględniają najpopularniejsze języki świata. Zapominamy przecież o mniej popularnych. Ja wpisałabym mongolski na listę najtrudniejszych języków świata głównie ze względu na wymowę. Gdy przygotowywałam lekcje mongolskiego na bloga, nie byłam w stanie zrozumieć, co oni w ogóle wymawiają.

No i oczywiście amharski

Wymowa tego języka też mnie przygniotła. Wydaje się niezwykle skomplikowana, ale pewnie gdybym zaczęła się uczyć, byłoby łatwiej.

Arabski, hebrajski, tajski - co wy na to?

Ze względu na pismo mój numer jeden to arabski. Kanji uwielbiam, ale te kreseczki są dla mnie niczym dżdżownice na pustyni. Z całą pewnością osoby uczące się arabskiego powiedzą: nie jest tak źle. Z mojej perspektywy nie jest to najłatwiejszy język i jak wskazuje lista według innych również nie należy najprostszych. Gdyby jednak tylko pismo było wyznacznikiem trudności, nie można zapomnieć o hebrajskim, czy też tajskim, a nawet khmerskim.

Niemiecki - chyba jednak tak

Przynajmniej dla mnie. Chociaż może wynikało to z mojego podejścia. Język ten ma charakterystyczną sztywną wymowę i przymus nauki tego języka w podstawówce zniechęcił niejednego ucznia. Czy najtrudniejszy? Z całą pewnością są trudniejsze, ale do najłatwiejszych nie należy.

Co na tej liście robi hiszpański? 

To mnie baaardzo zastanawiam, bowiem hiszpański jest uznawany za jeden z łatwiejszych języków świata. Był podstawą dla esperanto. Jego nauka jest całkiem przyjemna, no ale każdy ma inną opinię.

Wymieniłam tylko kilka języków, a przecież jest ich na prawdę dużo. Skoro mówimy o języku japońskim, to warto wspomnieć o ałtajskim, który jest równie skomplikowany. Mamy jeszcze suahili, hindi, koreański, rosyjski, gruziński, portugalski, włoski, estoński, bengalski, indonezyjski i wiele więcej. Każdy ma jakiś trudny element. A najtrudniejszy? To pozostawiam waszemu osądowi. Mówi się, że dla chcącego nic trudnego. Nie ma więc trudnych języków, tylko są takie, których nie znamy. Fakt jest faktem, jednych nauczymy się w rok lub dwa, a na inne poświęcamy pół życia

Komentarze

  1. Polski jest widocznie najtrudniejszy "języka" świata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maja no jasne;) aż dziwne, że nikt tego wczesniej nie wylapal;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja gdybym nie była polką, chyba najtrudniejszym językiem świata byłby właśnie polski. Obecnie uważam, że to język mongolski i chiński to języki trudne do zrozumienia dla zwykłego polaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Mam wielu przyjaciół z zagranicy, którzy uczyli się różnych języków i twierdzą jednomyślnie, że polski jest najtrudniejszy.

      Usuń

Prześlij komentarz