Wierzenia Hmongów

Nastąpił koniec sesji więc oto jestem razem z nowym wpisem o pewnej religii, a raczej wierzeniach... Tym razem przygotowałam coś powiązanego z Wietnamem, chociaż  ze względu na populację powinnam powiedzieć, że z Chinami. A o czym mowa? O mniejszości etnicznej, która głównie zamieszkuje tereny Chin i Wietnamu, jak również Tajlandii, Laosu czy Stanów Zjednoczonych. Hmongowie, bo o nich mowa, mają bardzo bogatą kulturę i wierzenia, które będę głównym tematem dzisiejszego wpisu. Dlaczego akurat Hmongowie? Na zajęcia z kultury obszaru językowego, miałam za zadanie przygotować prezentację. Razem z koleżanką zdecydowałyśmy się na temat związany z wierzeniami Wietnamczyków, a raczej mniejszości etnicznych zamieszkujących Wietnam. Z puli ponad 50 grup wybrałyśmy dwie: Hmongów i Czamów. Także za tydzień zapraszam na wierzenia Czamów. 




Tymczasem kilka faktów na temat Hmongów:
  • Hmongowie to ósma co do wielkości grupa etniczna w Wietnamie;
  • Według danych z 1999 roku na terenie Wietnamu mieszkało 787 604 osób zaliczających się do tej grupy etnicznej, natomiast spis ludności z 2009 określa tą liczbę na 1.068.189;
  • Jeśli chodzi o inne kraje, to źródła internetowe podają następujące liczby ok. 450 tysięcy w Laosie, 150 tysięcy w Tajlandii, ponad 260 tysięcy Stanach Zjednoczonych. Natomiast w samych Chinach, gdzie dane nie są aż tak dokładne, może mieszkać nawet 5 mln Hmongów, z tymże tylko około 3 mln posługuje się tym językiem, dlatego dokładna liczba jest trudna do określenia. Dodatkowo co źródło, to inna liczba, więc dane te należy traktować z dużym dystansem;
  • Hmongowie, to grupa etniczna zamieszkująca górzyste rejony Azji Południowo-Wschodniej, zamieszkują więc południowe Chiny oraz północy Wietnam. Najprawdopodobniej zanim osiedlili się na tych terenach, wyemigrowali z środkowej części Chin. Według pewnych teorii mogli pochodzić nawet z Mongolii, jednak lokalizacja ich pierwotnego terenu zamieszkania, jest trudna do określenia. 
  • Język jakim posługują się Hmongowie, to język hmong, należący do grupy języków hmong-mien. Jego dialekty bardzo się różnią między sobą. Języki z tej grupy są tonalne i niektóre dialekty posiadają nawet 8 tonów. 
  • Według danych z ethnologue.com., ludzie należący do tej grupy etnicznej są wyznawcami religii tradycyjnej, buddyzmu lub chrześcijaństwa. 
Buddyzm i chrześcijaństwo to oczywiście religie nabyte, w związku z tym, historycy, antropolodzy czy inni naukowcy, którzy analizują wierzenia Hmongów pomijają tę część, która zmieniła wiarę, a skupiają się głównie na Hmongach, którzy pozostali przy wierzeniach tradycyjnych. Religia, a raczej wierzenia Hmongów opierają się na animizmie i szamanizmie, jest więc to system wierzeń animistyczno-szamanistycznym. Tutaj należy zaznaczyć, że nie wszystkie grupy etniczne opierające swoje wierzenia na animizmie, praktykują również szamanizm. U Hmongów szaman stanowi podstawę, jest integralną częścią wierzeń, dlatego też, jest to system wierzeń szamanistyczno-animistyczny. Szaman jest  najważniejszą osobą, która przeprowadza rytuały, kontaktuje się  z duchami i leczy, ale jak zaznaczają sami Hmongowie: to nie zawsze się udaje.

Według wierzeń Hmongów, każda istota, rzecz posiada sferę duchową, której nie można oddzielać od sfery fizycznej, jest jego integralną częścią. Jeśli cierpi ciało, to cierpi również duch. Wiara w sferę duchową jest ściśle powiązana z kultem przodków, którym należy oddawać należytą cześć. Duchy przodków mają decydować bowiem, o naszym zdrowiu, dobrostanie, powodzeniu, bogactwie. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że przodkowie to bogowie. O ile w Europie, od zarania dziejów istniała idea wszechmogącego boga, o tyle w Azji istota boga była obca tamtejszej ludności. W niektórych wierzeniach, swego rodzaju bogiem było niebo, któremu składano ofiary, ale taki rodzaj poglądów był raczej popularny w Afryce, natomiast w krajach azjatyckich, Chinach, Wietnamie, to przodkowie są najważniejszą częścią wiary. Zwykle potomkowie zmarłego oddają mu część poprzez składanie ofiar przy ołtarzyku domowym, który najczęściej okadzany jest przez męskiego potomka. 

Powracając do ludzkich dusz, tych żyjących. Każdy człowiek ma kilka dusz, liczba ta szacowana jest na 3-7, różni się w zależności od plemiona, tradycji. Każda z ludzkich dusz pełni określoną rolę i wszystkie muszą pozostawać w harmonii. Główna dusza odradza się po śmierci, czyli reinkarnuje, a inna wraca do domu przodków. Hmongowie wierzą, że dusza ludzka może opuścić ciało, co jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do poważnych chorób. Wtedy należy przywrócić duszę podczas rytuału wykonywanego przez szamana.


Ponieważ uważa się, że jedna z dusz odradza się na nowo, Hmongowie wierzą, że życie ludzkie podobnie jak w buddyzmie jest swego rodzaju niekończącą się wędrówką. Nie ma początku ani końca, człowiek rodzi się umiera, a potem odradza. O ile w buddyzmie uważa się, że ta wycieczka to raczej cierpienie, niż błogosławieństwo, a osiągnięcie nirwany pozwoli zakończyć tę podróż, która jakby nie było przepełniona jest bólem i tęsknotą, o tyle u Hmongów człowiek w pewnym wieku, rozumie, że przyszedł jego moment i oczekuje śmierci, licząc na to, że jego dusza ponownie się odrodzi. Czyli ta wycieczka przez życie jest raczej błogosławieństwem.

Ważną kwestią u Hmongów jest reinkarnacja, dlatego też pokrótce chcę wspomnieć o ceremonii pogrzebowej.

  • Po śmierci jedna z dusz reinkarnuje się, a druga dusza wraca do domu przodków;
  • Rytuał pogrzebowy przodków bardzo różni się w różnych plemionach, ale zwykle ma ten sam cel: reinkarnacji;
  • Pogrzeb, a raczej jego przygotowania mogą trwać od 4 do 12 dni w zależności od tego, jaka data zostanie wybrana(najczęściej przez szamana); 
  • Zmarły jest myty przez swoje dzieci i układany na stoliku, noszach lub czymś podobnym. A obok niego ustawia się przedmioty, które mogę się przydać po śmierci;
  • Podczas okresu pogrzebowego ważne są 3 posiłki przygotowane przez mężczyzn:)
  • Podczas pogrzebu nie wolno mówić o życiu zmarłego, lecz o jego inkarnacji;
  • Po obrządku pogrzebowym i posiłku strzela się 3 razy w niebo aby odstraszyć inne duchy;
  • Dusza zmarłego może inkarnować się w każdą rzecz na ziemi, zwierzę lub w nowego człowieka. 
  • Najczęściej uważa się, że po śmierci mężczyzny, jego dusza może powrócić w ciele nowo-narodzonego dziecka płci męskiej. Dlatego też  mężczyźni z rodziny z zmarłego nie powinni się rozmnażać do 2 lat po śmierci osoby, jeśli zapłodnią kobietę, to muszą się z nią ożenić, bo ważne jest aby duch pozostał w rodzinie. Niestety nie znalazłam informacji odnośnie rozmnażania się z małżonką, ale nie sądzę aby tego zakazano, w końcu dusza zmarłego może wrócić...
Przechodzimy do roli szamana, która jak wcześniej wspomniałam jest bardzo ważna, szaman kontaktuje się z duchami, dokonuje rytuałów. Pierwszą ważną kwestią jest to, że nie liczy się płeć, ani wiek osoby. To, że masz 80-90 lat wcale nie oznacza, że będziesz lepszym szamanem iż 15 latek. Dlaczego? Szamana wybierają duchy, więc płeć ani wiek, nie mają żadnego znaczenia. Osoba wybrana na szamana, uczy się od innych. Po przeczytaniu kilku wywiadów wywnioskowałam, że zwykle gdy człowiek jest dość młody zapada na dziwną chorobę, która zwykle trwa tydzień. Wtedy rodzina wzywa szamana i ten w pewien magiczny sposób stwierdza, że owe dziecko będzie szamanem. Ważną kwestią jest również to, że inny szaman uczy początkującego, ale nie może go nauczyć uleczania innych, to jest tylko i wyłącznie zależne od tego czy nowy szaman jest w stanie porozumieć się z duchami. Często jest również tak, że szaman nie potrafi leczyć wszystkich chorób, tylko  np. tę na którą zachorował gdy odkryto, że będzie szamanem lub na którą chorował w dzieciństwie. Od razu nie leczy oczywiście innych, na początku tylko rodzinę. 
 Tradycyjnie w każdej wiosce był przynajmniej jeden szaman. Szaman posiada umiejętność porozumiewania się z duchami, leczy nie tylko poprzez modlitwę, rozmowę z duchami, składa im również ofiary i może to być: przetworzone już jedzenie albo żywe zwierzę, którego dusza ma w pewien sposób połączyć się z duszą chorego. Może również ofiarować pieniądze. Czasami podczas rytuału szaman może ponieść śmierć. Zdarza się to wtedy, gdy duch jest zbyt silny. Wśród Hmongów panuje przekonanie, że jeśli szaman zmarł podczas rytuału, to jego dusza została porwana, przez ducha. Teoretycznie szaman nie może pobierać opłaty za wykonanie rytuału, ale dary, ofiarę ze zwierzęcia lub pieniądze zapewnić musi rodzina. Wydawać by się mogło, że jest to tak stara tradycje, że z pewnością w krajach zachodnich, gdzie mieszka mniejszość Hmongów, szczególnie w USA nikt tego nie praktykuje. Ale jak się okazuje jest to bardzo popularna praktyka. Część z Hmongów w ogóle nie chodzi do lekarza, natomiast, niektórzy po przyjęciu chrześcijaństwa odeszli od rytuałów tradycyjnych. Część Hmongów stawia na dwie formy, czyli medycynę tradycyjna i współczesną.

Teraz pora na rytuał... Podczas rytuałów szaman zakłada maskę, aby uchronić się przed duchem chorego. Gdy przywraca duszę, ważne jest aby miał pomocnika. Wynika to z tego, że wraz z rozpoczęciem rytuału wpada w trans i niekiedy trzęsie się, przez co traci równowagę, a upadek szamana oznacza śmierć chorej osoby. Nic więc dziwnego, że ktoś do podtrzymania jest bardzo ważną częścią rytuału. Oczywiście jest jeszcze kilka innych ważnych kwestii jak np. wygodny ubiór oraz odpowiednie miejsce. Ponadto podczas rytuału chory nie może być pod wpływem leków (np. przeciwbólowych). Oprócz pomocnika podtrzymującego, ważny jest również pomocnik do spalenia papieru, ale często sam szaman pali papier, który ma symbolizować powrót duszy. Jest jeszcze jedna praktyka mająca na celu przywrócenie duszy, a jest to związanie białego, czerwonego i czarnego sznurka, które mają symbolizować połączenie trzech dusz. Ponadto w kulturze Hmongów, umiejętności leczenia mają również inne osoby niż szamani, ale tylko w niektórych grupach. Może być to 'nie szaman' zajmujący się medycyną naturalną lub osoba nie wybrana przez duchy ale posiadająca umiejętności magiczne
Na koniec coś, co było inspiracją dla powstania takiego tematu prezentacji, a zarazem tego wpisu. A jest to.... serial Chirurdzy:) W jednym z pierwszych sezonów pojawia się przypadek poważnie chorej dziewczyny, której rodzice nie zgadzają się na zabieg, bo jak się okazuje należą do mniejszości Hmongów i wierzą, że nie ma jednej z jej dusz i zabieg się nie uda. W nowoczesnym szpitalu pojawia się więc szaman, który zaczyna rytuał. A oto dowód w postaci filmiku, niestety bez napisów. Miłego oglądania i zapraszam na kolejne wpisy.



Komentarze