Wracamy do szkoły - ciekawostki na temat edukacji i "szkoła" w językach obcych

Czy tylko ja mam takie wrażenie, że wczoraj zaczynał się lipiec, a dziś jest już wrzesień? Muszę przyznać, że te dwa miesiące to było istne szaleństwo. Ciągłe wyjazdy, powroty, goście, wizyty… Na szczęście ten cały chaos dobiegł końca i w zasadzie ostatnie dwa tygodnie były w miarę spokojne, chociaż małe przemeblowanie w mieszkaniu znowu zaburzyło spokój. Dobrnęłam jednak do momentu, w którym jest czas na bloga. Ufff! Dziś będzie coś o szkole. Kilka ciekawostek, a na końcu wyraz „szkoła” w językach świata.

Zaczniemy więc od: 

Czy wiesz, że…


  • Pierwsze ustawy o obowiązku szkolnym pochodzą z XV wieku. No może nie były to ustawy, lecz swego rodzaju rozkaz. Oczywiście w wielu krajach początkowo dotyczył on tylko chłopców...
  • Krążą legendy, że "przymus" chodzenia do szkoły jest związany z rozwojem przemysłu. Władze nie wiedziały, co robić z dziećmi, więc ustaliły, że powinny chodzić do szkoły w czasie, gdy rodzice pracują. Ale czy to prawda?
  • Obowiązek szkolny w Polsce został oficjalnie uznany w XIX wieku jeszcze  podczas zaborów.
  • Kraje, w których obowiązek szkolny dotyczy dzieci 5-cio letnich, to: Australia,  Wielka Brytania, Jamajka.
  • Rosja, Belgia, Stany Zjednoczono to kraje, w których obowiązek szkolny kończy się, gdy uczeń osiągnie 18 rok życia. Dla porównania, na Haiti, kończy się wraz z ukończeniem 11 roku życia, a w krajach takich jak: Egipt, Singapur, Tajwan wraz z ukończeniem 14-15 roku życia. Natomiast w Finlandii trzeba uczęszczać do szkoły przez przynajmniej 9 lat.
  • W ramach Rankingu Rozwoju Społecznego przeprowadza się badanie edukacji na świecie, według którego, Polska znajduje się na 34 miejscu. Bez obaw! wciąż znajdujemy się w grupie państw wysoko rozwiniętych, a różnica między pierwszym, a 34 miejscem nie jest tak duża. Jak można się domyślić ostatnie miejsca na tej liście zajmują kraje w Afryce.
  • Nawet 15% uczniów w Stanach Zjednoczonych powtarza rok.
  • Chociaż z roku na rok zmniejsza się ilość analfabetów, wciąż wiele osób w krajach słabo rozwiniętych nie umie czytać i pisać(nawet do 50% w krajach afrykańskich), a możliwość chodzenia do szkoły jest nagrodą.
  • Głównym powodem, dla którego wiele dzieci nie uczęszcza do szkoły jest fakt, że muszą pracować...
  • Domowe nauczenie to żadna nowość. Od samego początku, gdy ukształtowało się pismo i zaczęła rozwijać się nauka, prowadzono lekcje w domach. Bogate rodziny zatrudniały nauczycieli, którzy nawet z nimi zamieszkiwali. W chwili obecnej domowe nauczanie popularne jest w Stanach Zjednoczonych, czy Wielkiej Brytanii. Pomimo tego, że wiele osób krytykuje taki sposób nauczania, głównie ze względu na fakt, że dziecko nie ma kontaktu z rówieśnikami, rodzice nie posiadają takiej wiedzy jak nauczyciele, czy też dziecko staje się wycofane, wciąż istnieje wiele zwolenników tej metody. Niemniej jednak, wiele osób uczących się w domu osiągnęło naprawdę dużo, jak np. Franklin Roosevelt, czy kilku innych prezydentów Stanów Zjednoczonych.
  • W latach 70 uważano, że to w Japonii jest najlepszy system edukacji, z którego warto brać przykład. Sytuacja jednak uległa nieco zmianie. A duży odsetek samobójstw wśród uczniów w Japonii, jak również w innych krajach azjatyckich potwierdza, że taki system i podejście do studentów oraz ogromna ilość egzaminów, to droga to porażki (no może nie tragicznej).
  • W całej Azji szkoły stawiają na egzaminy. A co to w zasadzie znaczy? Student nie uczy się aby wiedzieć i stosować wiedzę w praktyce, tylko w taki sposób, aby jak najlepiej znał teksty. Niestety również w Polsce zaczęto stosować taką metodę.
  • Chociaż polski system edukacji jest szeroko krytykowany, możemy być dumni, bo wiemy całkiem sporo o świecie, a zwłaszcza położeniu krajów na mapie:)
  • Nauka nauka, a co z wakacjami? W krajach Ameryki Południowej wakacje zwykle zaczynają się w grudniu i trwają do lutego lub marca(w Chile trwają nawet 12 tygodni). Podobnie jest w Australii - grudzień-luty. Jednak w większości krajów, zwłaszcza w Europie, wakacje to okres od lipca do końca sierpnia.
  • City Montessori School to największa na świecie szkoła, do której uczęszcza nawet 32 tysiące dzieci.
  • Prawdopodobnie tylko kilku osobom udało się wykorzystać ołówek do końca… zanim się zgubił oczywiście:).
  • W wielu krajach uczniowie idą na zajęcia około godziny 8-9, a potem w południe wracają do domu, by około 13-14 znowu udać się do szkoły.
  • W wielu krajach zajęcia odbywają się również w sobotę. Nie jest to nic niezwykłego. Kiedyś w Polsce uczniowie też uczyli się w soboty, a wakacje kończyły się w połowie sierpnia(ale zaczynały się nieco wcześniej).
Czas na wyraz "szkoła" w językach świata.



       Język      
Tłumaczenie
Transkrypcja
Afrikaanas
skool
skol
Albański
shkolla
szkola
Angielski
school
skul
Arabski
مدرسة
modrisa
Bengalski
স্কুল
skula
Białoruski
школа
skola
Chiński
shishiao
Chorwacki
škola
szkola
Czeski
škola
szkola
Duński
skole
szkul
Esperanto
lernejo
lernejo
Estoński
kool
kol
Filipiński
paaralan
paralan
Fiński
koulu
koulo
Francuski
école
ekol
Grecki
σχολείο
skoleio
Hindi
स्कूल
skula
Hiszpański
escuela
escuela
Indonezyjski
sekolah
sekola
Islandzki
skóli
skoli
Japoński
gakko
Khmerski
សាលារៀ
salarien
Koreański
학교
haggyo
Litewski
mokykla
mokykla
Łotewski
skola
skola
Macedoński
училиште
ucziliszte
Malajski
sekolah
sekolah
Mongolski
сургууль
surguli
Niemiecki
schule
szule
Norweski
skole
skola
Portugalski
escola
eskola
Rosyjski
школа
szkola
Rumuński
școală
szkoala
Serbski
школа
skola
Słowacki
škola
szkola
Słoweński
šola
sola
Suahili
shule
szule
Szwedzki
skola
skola
Tajski
โรงเรียน
rong rian
Tamilski
பள்ளி
palli
Turecki
okul
okul
Ukraiński
школа
szkola
Węgierski
iskola
iszkola
Wietnamski
trường học
ciuong hok
Włoski
scuole
skuole








Komentarze

  1. Z tą nagrodą to bym nie przesadzała. Rzeczywiście w wielu krajach afrykańskich dzieci często nie chodzą do szkoły, choć są do niej zapisane, bo muszą na przykład pracować w polu. Dlatego często zdarza się powtarzanie klas, opuszczanie szkoły na rok lub dwa, a dwudziestolatek kończący dopiero podstawówkę to nie szczególnego. Mało kogo stać, żeby posłać dziecko do szkoły średniej w mieście, a na uniwersytety to już trafiają najczęściej dzieci co bogatszych mieszkańców dużych miast. Dziewczynkom w kontynuacji nauki częst przeszkadza konieczność wyjścia za mąż. Statystyki analfabetyzmu zawyżają kraje najbiedniejsze, zwłaszcza te, przez które przetoczyła się niedawno lub właśnie przetacza wojna. Dzieci w Somalii czy Sudanie mają poważniejsze problemy niż chodzenie do szkoły. Poważnym problemem jest też słabe wyposażenie szkół, często nie ma nawet odpowiedniej liczby ławek i krzeseł, o podręcznikach nie wspominając. Dzieci muszę więc wiele rzeczy po prostu zapamiętać podczas lekcji. Inną kwestią jest fakt, że dziecko, które przychodzi do szkoły, często nie zna nawet języka nauczania. W podstawówkach uczy się przeważnie w największym lokalnym języku afrykańskich, w szkołach średnich i wyższych - w językach europejskich. Dla wielu dzieci to ogromna bariera - to nie są języki, którymi na co dzień posługują się w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy mają szkołę to i tak jest dobrze.

      Usuń
  2. Nie bójmy się odważnych słów. Świat jest niesprawiedliwy. Jedni płacą setki tysięcy za jeden miesiąc w prestiżowej szkole, a inni nie mają na czym siedzieć podczas lekcji... Od wieków bezmyślnie pędzimy za zachodem i mam namyśli również Polskę. Wszystko, co pochodzi z krajów, które rozwinęły się najszybciej jest świetne i tylko niektóre narody patrzą na to krytycznym wzrokiem. Gdyby pokolenia dzieci uczących się w afrykańskich szkołach jakieś 20 lat temu zaczęły przejmować rolę nauczycieli i uczyły w swoich językach byłoby inaczej. A poza tym Europejczycy uwielbiają wtryniać nos w nieswoje sprawy twierdząc, że w ten sposób poprawią świat....

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz