niedziela, 30 września 2012

"Podróż" na Czarny Ląd - Etiopia


  W Europie sytuacja językowa jest "jasna", podział języków i ich pokrewieństwo jest w miarę wyraźne. Natomiast jeśli chodzi o Azję, czy też Afrykę, tutaj sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana. Języki azjatyckie charakteryzują się olbrzymią ilością dialektów. A więc to, że potrafisz porozumieć się po chińsku czy japońsku nie oznacza, że dogadasz się z każdym mieszkańcem tego kraju. W Japonii nie ma raczej z tym problemu, gdyż telewizja narzuciła zasady językowe i wszyscy potrafią się między sobą dogadać, natomiast dialekty są dodatkiem i czymś co wyróżnia jednostki od reszty społeczeństwa. W Indiach natomiast wpływ mediów jest dużo mniejszy i tu język Hindi nie wystarczy... Można pomyśleć, że Azjaci utrudniają sobie życie, a co wtedy powiemy o Afrykańczykach. Oczywiście w większości krajów Afrykańskich językiem urzędowym jest francuski, angielski, portugalski, włoski czy arabski. Wyjątkiem jest Etiopia - tutaj językiem urzędowym jest język amharski. Z drugiej zaś strony, oprócz języków urzędowych Afryka jest pełna języków, których żaden normalny człowiek nie jest w stanie ogarnąć. W większości nie posiadają one ustalonych zasad gramatyki, zmieniają się i łączą w zaskakującym tempie. Według językoznawców codziennie umiera jeden język. Z pewnością Afryka jest zagłębiem języków których nikt nigdy nie odnotuje i nie pozna...



   Punktem kulminacyjnym dzisiejszego wpisu będzie wcześniej wspomniany język amharski. Ponieważ nie jestem specjalistką w tym temacie, mam dla was dwa filmiki z najważniejszymi wyrażeniami w języku amharskim.

Na tej stronie znajdziecie przydatne informacje o etiopskim piśmie:

http://www.omniglot.com/writing/amharic.htm

A tutaj znajdziecie dużo więcej informacji na temat tego ciekawego języka:

http://abisynia.popiel.org/index.php?show=42

A na koniec bardzo klimatyczna piosenka w języku amharskim.

1 komentarz:

  1. "Afryka jest pełna języków, których żaden normalny człowiek nie jest w stanie ogarnąć. W większości nie posiadają one ustalonych zasad gramatyki, zmieniają się i łączą w zaskakującym tempie. "

    Hahaha, rzeczywiście może nie jesteśmy na naszym wydziale do końca normalni. :) Ale każdy język ma gramatykę, bo gramatyka to nic innego, jak określony sposób łączenia słów. To że nie przyjechał jeszcze żaden europejski naukowiec, żeby ja opisać, nie oznacza, że jej nie ma i się jej nie używa. Nawet niepiśmienny człowiek lub małe dziecko doskonale wie, jak zrobić choćby czas przeszły. W XIX wieku uważano, że języki afrykańskie są prymitywne i działają na innych zasadach niż w Europie. Teraz już żaden szanujący się naukowiec tak nie powie, bo wie, że języki na całym świecie rządzą się podobnymi prawami i z takich samych powodów się zmieniają czy zanikają (np. emigracja, przyjmowanie zapożyczeń z języka dominującego pod względem kulturowym). Akurat amharski wywodzi się z języka gyyz (do dziś oficjalnego języka Kościoła Etiopskiego), który był oficjalnym językiem imperium Aksum istniejącego od I w. p.n.e. A potem językiem Etiopii aż do początku XX wieku. Ma więc znacznie dłuższe tradycje ustne i piśmiennicze niż choćby polski. Etiopia nigdy też nie była kolonią, nie dziwne więc, że nie przyjęła języka kolonizatora. A o to, że granice większości państw afrykańskich nie pokrywają się z granicami językowymi, można mieć już pretensje tylko do kolonizatorów. Podzielili kontynent od linijki i kompletnie nie przejmowali się istniejącymi granicami etnicznymi, kulturowymi czy państwowymi.

    OdpowiedzUsuń